Bałam się też wiatru

Wybrałam się na krótki spacer, ale musiałam zawrócić. Nie trafiłam z ubiorem. Bałam się też wiatru. Nie jest aż taki duży, wolę jednak być ostrożna. Lepiej przesadzić, niż potem żałować. Wreszcie na dobre skończyła się nam kwarantanna. Jaka ulga. Nie będziemy już pokazywać się w okienku policji i machać na powitanie. Trochę nas to bawiło.... Czytaj dalej →

Na wszelki wypadek

Ten blog założyłam tak na wszelki wypadek, gdyby z "Codziennością" coś się działo. Na razie unormowało się i mogę się logować. Cieszę się, bo szkoda byłoby tego roku. Że ja wytrzymałam rok? 😉 . Ach te moje emocje. 😦 .

Kwarantanna

Nie wiem czemu, ale denerwują mnie te kontrole policji. Rozumiem, że muszą to robić, a jednak. Może dlatego, że przypomina mi to trudne chwile, które na szczęście mam już za sobą. Nawet dzisiaj musieliśmy się pokazać w oknie. Z nami im się nie uda 😉 , my przestrzegamy kwarantanny. Ja kończę 14 listopada, a mąż... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij